Tekst: Nina Kącka
Zdjęcia: Mariusz Szczodry


Nie tylko filmy

Ostatnie dwa czwartkowo-piątkowe wieczory kończącego się listopada minęły hoffmaniakom i gościom w gorącej atmosferze długo wyczekiwanego Festiwalu Filmowego 9 Minut. W zamienionej w stylowe kino sali mogli oni obejrzeć 21 filmów nadesłanych do nas z całej Polski oraz poznać laureatów tegorocznej III edycji. Dzieła uczestników oceniało profesjonalne jury w składzie: p. Joanna Kostana z Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej, oraz państwo: Marta Bartoszuk i Tytus Ciski z Filmoteki Szkolnej, którzy wyłonili tegorocznych zwycięzców w kategoriach: fabuła – „Samolotem do raju”, dokument – „Zmartwychwstanie”, animacja – „Poszukiwany”, zdjęcia – „Subtelny film grozy”, scenariusz – „The Loop”. Przyznano też Nagrodę Publiczności („Samolotem do raju”) , a także po raz pierwszy – Nagrodę Samorządu, którą otrzymał „Upiór”.

Uczestnikom w przerwach serwowano gorące i zimne przekąski oraz napoje, można było też przejść się po czerwonym dywanie, zrobić sobie zdjęcia na ściance i podziwiać udekorowane korytarze. Efekt wielomiesięcznej pracy organizatorów, uczniów naszej szkoły. Było też oczywiście mnóstwo rzeczy, których nie mogli zobaczyć, a o których warto wspomnieć…

Zacznijmy jednak od skutków widzialnych. Pierwsze, co rzuca się w oczy to dekoracje. Wszystkie zaplanowane i odręcznie wykonane. Można by tu przywołać choćby godzinami składane papierowe żurawie, ozdabiające ostatecznie szatnię, albo starannie przyklejony czerwony dywan. Ja osobiście nawet podczas festiwalu chodziłam albo obok niego, albo na samym brzegu, żeby tylko się nie zabrudził, bo widziałam, ile pracy włożono w jego układanie. Abstrakcja, czyż nie? Przejdźmy do sali głównej. Imponująca rozmiarem scena, rozkładana przez pół dnia i stanowisko na podwyższeniu, gdzie pracowała sekcja techniczna, dbając o jakość odbioru. Nie można zapomnieć o aktywności sekcji PR pilnującej, aby nasze media społecznościowe dostarczały Wam na bieżąco informacje. Wreszcie słodkości przygotowane i serwowane w kawiarenkach. Nikt chyba nie zapomni tegorocznej Gwardii Gofrowej odpowiedzialnej za najlepsze gofry na świecie, choć ja najlepiej zapamiętam z festiwalu wyśmienitą kawę, której smak i aromat towarzyszy mi do dziś.

Przejdźmy teraz do spraw przed wzrokiem gościa ukrytych, a było ich wiele. Choćby wszystkie działania, które umożliwiły powstanie tego wydarzenia, czyli porozumienie z partnerami i sponsorami. Dzięki nim zwycięzcy mogli dostać wartościowe nagrody, a my zebrać fundusze na organizację. Należy też wspomnieć o Hoffmanowa Television, która, poza rejestracją festiwalu, nakręciła w tym roku nasz spot reklamowy. Planowanie, kupowanie, odbieranie, komunikowanie i sprzątanie – to wszystko wysiłek naszych uczniów. Satysfakcja – ogromna!

I duma z tego, jak świetną imprezę udało się stworzyć.

Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki można obrać zupełnie nową perspektywę. Dostrzegać więcej, widzieć głębiej, postrzegać inaczej. Jest się w stanie wszystko bardziej docenić. Doświadczać mocniej, lepiej. Przez to nawet same filmy można przyjąć zupełnie inaczej, a przecież właśnie o to w festiwalu chodzi, by odbierać nie tylko wzrokiem, ale i duszą. To jest właśnie to, co chcemy dać widzom, chwile przeżyte w wyjątkowy sposób, niezapomniane wrażenia, cudowne wspomnienia. Bo kochamy to, co robimy i chcemy, by oni też pokochali.


Zamknij menu
Skip to content